sobota, 19 kwietnia 2014

Od Patryka cd. Tonego

- Atos chodź tu! - zawołałem do psa biegnącego w kierunku drzwi - Tak, cześć - powiedziałem z uśmiechem do chłopaka - Tamte szafki są wolne - powiedziałem i wskazałem na meble
- Ok, dzięki
Chłopak usiadł na łóżku i zaczął się rozpakowywać
- Słuchaj ja idę do stajni, zamierzam pojechać w teren, chętny?
- W sumie to czemu nie. To ty idź i wyczyść swojego konia, a ja w tym czasie się rozpakuję, bo Hadesa czyściłem przed wyjazdem
- Ok
Wyszedłem z pokoju. Oczywiście potrzebowałem zgody dyrektorki na wyjazd w teren, więc najpierw poszedłem do niej.
- Dzień dobry - powiedziałem wchodząc do sekretariatu
- Witaj Patryk, coś się stało?
- Nie, tylko chciałem się spytać czy możemy jechać w teren. Dobrze znam okolicę tak samo jak Demon, więc się nie zgubimy
- Sam?
- Z Tony'm i jeszcze spytam Sarę czy pojedzie - odpowiedziałem, idę dobrą drogą, chyba nas puści
- Dobrze, tylko zaraz przyjedzie nowa uczennica i chciałbym żeby po załatwieniu wszystkiego pojechała z wami w teren.
- A kiedy przyjedzie? - dopytywałem
- Niedługo powinna być - uśmiechnęła się - Spokojnie uszykujcie się na wyjazd to wtedy zdąży
Pożegnałem się i wyszedłem, wróciłem do pokoju i powiedziałem Tony'emu, że możemy jechać. Postanowiłem, że pojedziemy nad jezioro ( bo dziś było wyjątkowo gorąco ), więc ubrałem krótkie jeansowe spodnie i koszulkę. Poszedłem do stajni wyczyścić Demona. Ogier kręcił się niecierpliwie po całym boksie. Wziąłem szczotki i zacząłem go czyścić. Pojadę na oklep, całkiem. Bez siodła i ogłowia, bo pewnie od razu wbiegnie do wody. Gdy skończyłem czyścić kopyta do stajni weszła dziewczyna z koniem.

< Ula? Hahaha, nie chciało ci się pisać opo to teraz musisz :3 >


Nagroda: 30 $

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz